czasem warto posłuchać jedynki nocą

Dariusz Dusza, Radio Jedynka 2012
Tu nocna audycja z piątku, a właściwie prawie z soboty. Kto nie słuchał niech klika. Powtórka on-line 46. minut dźwięku: piosenki, rozmowa, wywiad. Hity Śmierci Klinicznej, Absurdu, Redakcji. Opowieści o Psie dla Luizy, DiMie, R.A.P.ie, Darmozjadach, Rocku na Bagnie, Żabach, Dudkach, rybach, malowanych ptakach i marmeladach.
A ja do tego wszystkiego dokładam krótką opowieść o tym jak powstawała okładka Cyfrowego Średniowiecza, a co. W radiu tego nie pokażą 🙂

Opowieść będzie obrazkowa.
Chciałem, żeby na pierwszy rzut oka wyglądało jak oryginalna średniowieczna miniatura. Mnich klepie w klawiaturę laptopa, celowo zamaskowanego, udającego księgę, żeby była lepsza zabawa przy odkryciu tego detalu. Klient jednak chciał inaczej…

Chciałem, zrobić współczesny zdeformowany średniowieczną kreską komiksowy rysunek. Temat ten sam, tylko inaczej ujęty. Mnich groteskowy trochę jak z „Imienia Róży”, w mocnym światłocieniu laptop od razu bije po oczach… ale klient chciał inaczej, kolorystyka zbyt ponura. Nie byłaby spójna z zawartością okładki…

W końcu odleciałem. Inkwizycja już puka do moich drzwi. Jak zwykle, tak i teraz, nikt się nie spodziewał hiszpańskiej inkwizycji. Ale to jest hołd oddany malarstwu Hieronimusa Boscha – tłumaczę się – i jego wizji kuszenia świętego Antoniego,  może nazbyt bardzo potraktowany pryzmatem współczesnych dewiacji, ale jednak hołd. Jak widać kręcę się w kółko wizji mnicha z laptopem. Mimo, że są cycki, tatuaże, ćwieki i różowy irokez, klient wciąż marudzi, a ja potrzebuję jakiegoś mocnego strzału, albo pomocy z samych niebios.

Wracam do początku ścieżki i szukam innego, ale nadal oczywistego powiązania cyfry i średniowiecza. Czarownice na sterowanych elektronicznie odkurzaczach? …hm, nie bardzo. Ale wiedźma płonąca na stosie i snopy iskier buchające w niebo cyferkami. A może lepiej niech pada deszcz, deszcz literek… O kurczę, to już było w matrixie. Ale niech tam, literki dam gotykiem i zamiast zieleni polecę w burgundy.

…na szczęście Cezar Filipiuk wykombinował ciekawe zdjęcie. No i dobrze, przekaz nieskomplikowany. Pojmie to średniowieczny chłop pańszczyźniany i zrozumie może dwudziestopierwszowieczny programista aplikacji biurowych – taki współczesny cyfrowy odrabiacz pańszczyzny.